Przewlekły ból szyi i karku
Przewlekły ból w okolicy szyi i karku rzadko jest wyłącznie problemem jednego miejsca.
Często wiąże się z napięciem układu nerwowego, sposobem pracy, snem, stresem lub utrwalonymi wzorcami ruchu.
Poniżej znajdziesz najczęstsze pytania i sytuacje, z którymi zgłaszają się pacjenci.
Wybierz to, co najbardziej pasuje do Twojej sytuacji
Ból szyi i karku.
Najważniejsze pytania
Jeśli przewlekły ból szyi lub karku wraca, zmienia swoją intensywność albo nie reaguje na wcześniejsze leczenie, to moment w którym pojawiają się pytania.
Dlaczego ból szyi i karku wraca?
Ból szyi często wraca, gdy leczenie skupia się wyłącznie na miejscu objawu.
Szyja jest częścią większego systemu.
Na jej przeciążenie wpływają m.in.:
sposób pracy przy komputerze,
napięcie związane ze stresem,
zaburzenia oddychania,
ograniczenia ruchomości w innych częściach ciała.
Jeśli nie zmniejszymy przyczyny przeciążenia, organizm wraca do wcześniejszego schematu.
Dlatego w terapii nie pytamy tylko „gdzie boli?”, ale szukamy mechanizmu powodującego przeciążenie.
Kiedy z bólem szyi iść do fizjoterapeuty, a kiedy do lekarza?
W większości przypadków przewlekłego bólu szyi można bezpiecznie rozpocząć od konsultacji fizjoterapeutycznej.
Sygnały, które wymagają wcześniejszej konsultacji lekarskiej:
-
silny uraz,
-
nagłe drętwienie obu rąk,
-
postępujące osłabienie siły mięśni,
-
ból z towarzyszącą gorączką.
Jeśli pojawiają się wątpliwości, wspólnie decydujemy o dalszym kierunku diagnostyki.
Poranna sztywność szyi. Czy to powód do niepokoju?
Sztywność szyi po przebudzeniu jest częstym objawem przeciążenia i utrwalonego napięcia.
Może wynikać z:
pozycji snu,
długotrwałego stresu,
ograniczonej regeneracji,
przewlekłej pracy w jednej pozycji.
Jeśli sztywność mija po rozruszaniu, zwykle nie jest to powód do niepokoju.
Jeśli utrzymuje się długo lub nasila – warto sprawdzić, co podtrzymuje napięcie.
Siedzenie a ból karku. Czy to tylko kwestia postawy?
Nie chodzi wyłącznie o „złą postawę”.
Ciało jest stworzone do ruchu.
Wielogodzinne siedzenie bez zmiany pozycji prowadzi do adaptacji napięciowych, czyli do ogólnego przeciążenia ciała.
Z czasem:
barki wysuwają się do przodu,
głowa przesuwa się w przód,
szyja przejmuje nadmiar obciążenia.
Problemem nie jest samo siedzenie.
Problemem jest brak zmienności i regeneracji.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego, żeby zrobić kolejny krok.
Resztą zajmiemy się my.